18 sierpnia 2026
Bieganie

Krzysztof Hadas: od triathlonu do maratonu olimpijskiego

Były triathlonista celuje w olimpijską kwalifikację maratonu. Poznaj jego plan treningowy, przygotowania w Tajlandii i wyzwania na drodze do Los Angeles 2028.

Katarzyna Wiśniewska · 1 sierpnia 2026
A determined athlete running in a marathon on urban city streets, wearing a numbered bib.
Fot. Heriberto Jahir Medina / Pexels · Pexels License

Krzysztof Hadas, były triathlonista, zmienia priorytet sportowy i celuje w olimpijską kwalifikację na dystansie maratonu. Po sukcesach w półmaratonie – gdzie w 2024 roku dwukrotnie przebiegł poniżej 1:06 – biegacz upatruje szansy w maratonie, gdzie jego życiówka wynosi 2:19 (Bangkoku, rok temu), a do olimpijskiej normy brakuje mu zaledwie kilkunastu minut.

Od triathlonu do biegania: zmiana strategii sportowej

Decyzja Hadasa o przejściu z triathlonu na bieganie nie była przypadkowa. Cztery lata temu jego ówczesny trener zasugerował zmianę dyscypliny, wskazując, że pływanie – słabsze ogniwo triathlonisty – uniemożliwia olimpijską kwalifikację. Bieganie zawsze było jego najmocniejszą stroną, więc naturalnym kierunkiem była specjalizacja na dystansie maratonu.

Hadas nie porzucił jednak całkowicie triathlonu. Nadal startuje w duathlonie (bieg – rower – bieg), konkurencji, w której w 2018 roku zdobył tytuł wicemistrza świata. Jego inspiracją jest Benjamin Choquet, dwukrotny mistrz świata w duathlonie, który w 2023 roku w Walencji przebiegł maraton w 2:07:42 – czasem, który potwierdza możliwość łączenia obu dyscyplin.

Wyniki w półmaratonie: progres w ostatnich latach

Postęp Hadasa w bieganiu jest wyraźny. W 2024 roku osiągnął dwa znaczące rezultaty:

DystansWynikDataMiejsce
10 km29:46Maj (Mistrzostwa Polski w Augustowie)7. miejsce
Półmaraton1:05:41Kwiecień (Mistrzostwa Polski w Gdyni)4. miejsce
Półmaraton1:05:48Maj (Półmaraton nocny we Wrocławiu)Najlepszy Polak

Przesunięcie się z 1:07 do 1:05 w półmaratonie w ciągu dwóch lat pokazuje konsekwentny rozwój. Biegacz przyznaje, że we Wrocławiu był przygotowany nawet na 1:04, co sugeruje, że marża do poprawy istnieje.

Co to oznacza dla treningu maratońskiego

Wyniki w półmaratonie są wskaźnikiem potencjału maratońskiego. Przebieganie półmaratonu w 1:05:48 sugeruje, że przy odpowiednim przygotowaniu specjalistycznym do dystansu 42 km, Hadas ma szansę na czasami poniżej 2:14 – jego celem na grudniowy maraton w Walencji. Aby jednak osiągnąć olimpijską normę (2:08-2:06), musiałby poprawić swój obecny rekord o ponad 10 minut, co wymaga intensywnego, wielomiesięcznego przygotowania.

Tajlandia jako baza treningowa: wyzwania i możliwości

Od pandemii Hadas spędza większość roku w Tajlandii, gdzie ma bazę w Phuket. Decyzja ta wynika zarówno z osobistych względów (poznał tam Tajkę na obozie triathlonowym w 2019), jak i sportowych. Biegacz podkreśla, że atmosfera w Tajlandii jest dla niego bardziej sprzyjająca niż w Polsce – ludzie są życzliwi, uśmiechają się do trenujących sportowców, podczas gdy w Polsce wielokrotnie doświadczył negatywnych komentarzy.

Jednak trenowanie w Tajlandii wiąże się z konkretnymi wyzwaniami:

Warunki klimatyczne: Phuket charakteryzuje się całorocznym upałem i wysoką wilgotnością powietrza. Jak przyznaje Hadas, samo wyjście na 30 km może być wyzwaniem fizjologicznym. Treningi możliwe są tylko we wczesnych godzinach porannych (6-8 rano) lub późnym popołudniem/wieczorem (około 17:30). Biegacz unika nocnych treningów, mimo że są popularne wśród lokalnych biegaczy, ponieważ czuje się mniej bezpiecznie i nie potrafi kontrolować tempa.

Pora deszczowa: Tajskie ulewy są niezwykle intensywne. Buty momentalnie ważą dwa razy więcej, a złapanie się na mocnym treningu w opadach oznacza konieczność przerwania sesji. Hadas musi „kombinować i wpasować się w okienko pogodowe”.

Infrastruktura: W Tajlandii dostępne są stadiony lekkoatletyczne i siłownie z bieżniami, jednak te ostatnie mają ograniczenia – maksymalna prędkość to 20 km/h, co jest niewystarczające do treningów interwałowych. Biegacz planuje inwestycję w szybszą bieżnię. Długie treningi maratońskie wykonuje na dwupasmowej drodze pełnej samochodów, gdzie ma sprawdzony dystans 15 km tam i z powrotem. Trasa ma zaletę: nikt nie trąbi, każdy uważa na siebie, a po drodze dostępne są sklepy, gdzie za 2 złote (orientacyjnie) można kupić wodę.

Plan treningowy: bieganie plus rower

Hadas nie zrezygnował całkowicie z kolarstwa. Rower wykorzystuje jako sposób na zmniejszenie objętości biegowej – w programie maratońskim przebieguje do 170 km tygodniowo, do czego dodaje 8 godzin na rowerze. Najbardziej rowerowym dniem jest środa. Tygodniowy cykl treningowy obejmuje:

  • Double threshold (wtorek i piątek) – treningi progowe w bieganiu
  • Niedzielne długie wybieganie – kluczowe dla przygotowania do maratonu
  • Treningi rowerowe – uzupełniające, zmniejszające obciążenie stawów

Ta kombinacja pozwala Hadassowi utrzymać wydolność aerobową i siłę mięśniową, jednocześnie redukując ryzyko kontuzji związane z wysoką objętością biegową.

Psychologiczny zwrot: trening bez trenera

W 2023 roku Hadas pożegnał się z wieloletnim trenerem i zdecydował się trenować samodzielnie. Decyzja ta okazała się przełomowa. Wcześniej biegacz czuł presję – zarówno własną, jak i wynikającą z poczucia rozczarowania trenera. Gdy widział na zegarku tempo 1:07 zamiast planowanego 1:05, schodził z trasy, mimo że bieg przebiegał dobrze.

Samodzielny trening zmienił jego perspektywę. Po pierwsze, odeszła presja psychiczna. Po drugie, Hadas zaczął głębiej analizować teorię treningu – zamiast bezmyślnie realizować rozpiskę, zadawał sobie pytania: na co, po co i dlaczego dana jednostka treningowa. Ten intelektualny zaangażowanie zaowocowało lepszymi wynikami i większą radością z biegania.

Cele na kolejne dwa lata: Los Angeles 2028

Olimpiada w Los Angeles 2028 to główny cel Hadasa. Przyznaje jednak, że „będzie to cholernie ciężkie”. Potrzebuje poprawić swój rekord maratonu z 2:19 do poniżej 2:08-2:06 – różnica prawie 11 minut. Biegacz jest realistą: jeśli nie uda się w Los Angeles, liczy na australijskie igrzyska w 2032.

W najbliższych miesiącach czekają go:

  • Maraton w Walencji (grudzień) – cel 2:14 lub szybciej
  • Mistrzostwa świata w duathlonie w Abu Zabi – dwie piątki biegu i 30 km na rowerze
  • Półmaraton w Tokio (październik)
  • Mocny trening przygotowawczy w Tajlandii (wrzesień)

Hadas będzie inwestować „ile będzie miał – finansowo i życiowo”. Jego historia pokazuje, że zmiana dyscypliny, przeprowadzka do innego kraju i przejście na samodzielny trening mogą być kluczowe w osiągnięciu sportowych ambicji.

Najczęstsze pytania

Jaki jest aktualny rekord Krzysztofa Hadasa w maratonie?

Życiówka Krzysztofa Hadasa to 2:19 uzyskana rok temu w Bangkoku. Biegacz celuje w czasami poniżej 2:08-2:06, które są wymagane do olimpijskiej kwalifikacji.

Dlaczego Krzysztof Hadas trenuje w Tajlandii?

Od pandemii Hadas dzieli życie między Polskę a Tajlandię, gdzie ma bazę w Phuket. Uważa, że tamtejsze warunki (upały, wilgotność, życzliwość ludzi) sprzyjają jego treningom bardziej niż polska rzeczywistość.

Jaki dystans w półmaratonie osiągnął Hadas w 2024?

Podczas mistrzostw kraju w Gdyni (kwiecień) uzyskał 1:05:41 (czwarte miejsce), a we Wrocławiu (półmaraton nocny) przebiegł 1:05:48 jako najlepszy Polak w stawce.

Czy Hadas rezygnuje z duathlonu na rzecz maratonu?

Nie całkowicie – biegacz łączy przygotowania do maratonu z treningami duathlonowymi, dodając do programu biegowego treningi rowerowe (do 8 godzin tygodniowo).

Kiedy są kolejne starty Hadasa w 2024?

Planuje maraton w Walencji (grudzień), mistrzostwa świata w duathlonie w Abu Zabi, mocny trening w Tajlandii (wrzesień) oraz półmaraton w Tokio (październik).

Na podstawie: Bieganie.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.